DZIECIAKI I ROBAKI CZYLI ENTOMOLOGIA NA WESOŁO

W roku szkolnym 2013/14 dla wszystkich dzieci ze szkół podstawowych w naszej gminie oraz dla dzieci ze szkoły podstawowej w Gąbinie ma on  do zaoferowania coś ekstra czyli dodatkowe zajęcia po lekcjach, a wszystko będzie się obracać wokół niesamowitego świata owadów. Coraz częściej słyszymy w mediach o tym, że mamy w tej chwili do czynienia z ogólnoświatowym problemem jakim jest wymieranie pszczół. Dlatego też warto się zastanowić nad rolą i znaczeniem malutkich istot, jakimi są owady.

Zajęcia będą się odbywać w poszczególnych szkołach, w  Mini-rezerwacie trzmieli „BOMBUS” w Grzybowie oraz w ZIARNIE. Będą to różnorodne zajęcia – przede wszystkim bezpośrednia obserwacja dziwnego świata owadów – będziemy podglądać  trzmiele, żuki, skorpiony, karaczany, pluskwiaki, ślimaki, świerszcze i inne robaki. Będziemy ogrodnikami i architektami hotelu! Na terenie każdej ze szkół dzieci będą zakładać ogródki pszczelarskie, w których posadzą różnorodne rośliny miododajne, czyli takie, które trzmiele lubią najbardziej.  Skonstruują też hotel dla owadów – dziwną budowlę, w której owady znajdą bezpieczne schronienie. Zimą będziemy budować domki dla trzmieli – własnoręcznie przy pomocy gwoździa i młotka, czyli odrobina stolarki dla wszystkich. Ponadto przewidziana jest w programie wycieczka do Płocka,  malowanie na szkle, wytapianie świec woskowych, zakładanie zielników i to jeszcze nie wszystko.

Wszystkie zajęcia w ramach projektu będą się odbywały dzięki dofinansowaniu, jakie otrzymaliśmy od Fundacji PZU, program "Z PZU po lekcjach"

pzu-logo

Zapachowe zajęcia przy namiocie godowym

Pierwsze spotkania projektowe  miały miejsce w Mini-rezerwacie dla trzmieli „BOMBUS" w Grzybowie na terenie Fundacji „Wieś Ekologiczna" im.Św.Franciszka z Asyżu. Przyjechały wycieczki autokarowe z 3 szkół podstawowych, a dzieci ze Słubic korzystając z pięknej, słonecznej pogody przyjechały na zajęcia na rowerach. Na początek było kilka słów wprowadzających o trzmielu i powodów, dla których założyliśmy rezerwat dla tego chronionego gatunku. Potem więcej szczegółów o powodach masowego ginięcia owadów zapylających – w tej chwili globalnego już problemu! Dzieci i nauczyciele posłuchali wykładu o specyfice tego puszystego chronionego owada, a na koniec wszyscy uczestnicy mogli podglądać żywe trzmiele w namiocie godowym rozstawionym w jednym z budynków gospodarczych. Nie lada przeżycie, jedyne w swoim rodzaju. Pytań nie było końca, takie nagromadzenie buczących owadów w jednym miejscu wzbudziło dużo emocji.

OBCHODY DNIA DRZEWA 10 październik 2013 r.

W tym roku nasze stowarzyszenie z okazji Dnia Drzewa przyłączyło się do akcji sadzenia drzew rozpowszechnianej przez Klub Gaja już od 11 lat (www.swietodrzewa.pl). Nasze drzewa , to efekt realiazcji projektu pt. "Dzieciaki i robaki czyli entomologia na wesoło", a są one szczególne, ponieważ prezcyjnie dobrane ze względu na swoje właściwości.

Otóż wszystki drzewa, to rośliny pszczelarskie (lub miododajne), które w okresie kwitnienia dostarczają pokarmu owadom zapylającym, w tym: pszczołom, trzmielom, motylom, ćmom czy muchówkom. Wśród posadzonych drzew są lipy szerokolistne, klon zwyczajny, śliwa Ałycza, trzmielina, wierzba pięciopręcikowa, jabłoń rajska, głóg pośredni, dereń jadalny, jarząb, robinia akacjowa i wiśnia piłkowana. Niektóre z nich, jak np. Lipa szerokolistna, to typowe drzewo lubiane przez pszczelarzy, bo dostarcza dużo pokarmu pszczołom, inne jak np. śliwa Ałycza są cenione głównie ze względu na wczesny okres kwitnienia – drzewo obsypuje się kwiatem przed wypuszczeniem liści, jeszcze inne np. głóg pośredni stanowią ciekawy i dekoracyjny element w organizacji zieleni miejskiej. My postanowiliśmy posadzić różnorodne drzewa pszczelarskie, aby pokazać właśnie różnorodność drzew w naszym otoczeniu – wszak większość z nich rośnie też w stanie "dzikim" – znaczy jest naturalnym elementem naszego mazowieckiego krajobrazu. Tyle że niekoniecznie potrafimy je nazwać, a juz na pewno nie wiemy jak ważną rolę spełniają – są żywicielami owadów zapylających, których przetrwanie jest zagrożone. Po części z powodów zanieczyszczeń wszelkiego rodzaju, po części właśnie z powodu braku pokarmu!

Ratujmy nasze zapylacze, sadźmy drzewa pszczelarskie!

Do obchodów Dnia Drzewa przyłączyły się też 4 szkoły z okolic: Szkoła Podstawowa w Słubicach (www.spslubice.dl.pl), Szkoła Podstawowa w Piotrkówku (www.sppiotrkowek.slubice.org.pl), Szkoła Podstawowa w Świniarach (www.spswiniary.pl) i Szkoła Podstawowa w Gąbinie (www.sp.gabin.pl).

 

Wielkie polowanie na owady w .... muzeum

Dziwnie to brzmi? Być może, a jednak to prawda. Uczniowie szkół podstawowych z naszej gminy w dniu 16 listopada pojechali na wycieczkę do Płocka, konkretnie do Muzeum Mazowieckiego ,aby tam podziwiać zbiory secesji polskiej i wiedeńskiej, ale nie tylko. Mieli też dodatkowe zlecenie - wyszukanie jak największej ilości owadów w salach muzealnych. Nie chodziło oczywiście o bieganie po kątach i szukanie pajęczych sieci, w których tkwią sparaliżowane muchy. Otóż w okresie 20-lecia międzywojennego zdobnictwo przeżywało prawdziwy renesans. Wszystkie przedmioty codziennego użytku były wtedy bogato zdobione, a owady były chętnie wykorzystywanym motywem zdobniczym. My zwiedziliśmy dwa stylowe mieszkania bogatych rodzin mieszczańskich,  w tym : dwie jadalnie, dwa salony, dwie sypialnie, bibliotekę i pokój dziecięcy (: tu najwięcej było biedronek :). Wyposażenie wnętrz w pełni oddaje atmosferę tamtych czasów, widzieliśmy dziwne przedmioty nie spotykane w naszych czasach np. chociażby przyżąd do nakładania rękawiczek na dłoń. Kolorystyka i zdobnictwo tamtej epoki zatyka dech w piersiach, ktos nawet zauważył, ze współczesne żyrandole mocno czerpią inspirację z zyrandoli secesyjnych. Słusznie. A naszych wyszukiwanych owadów było co niemiara : owady na oświtleniu, jakoe element inkrustacji na drewnie, na gobelinach, na ceramice, szkle a najwięcej na biżuterii. Cóż za piękne broszki z żukami i ważki z wyłupiastymi kryształowymi oczami! Wszystkie elegancko wyeksponowane w gablotach na IV piętrze wystawy. Byliśmy aż zdziwieni, że udało się nam odnaleźć i zliczyć tyle owadów. Rekordzista doliczył się 37 ozdób , przeciętnie zaś pomiędzy 15 a 20 sztuk. Wszyscy dostali nagrody owadzie - muchy, trzmiele, ćmy i motyle - każdy wedle zasług czyli ilości upolowanych robaków. Dominowały motyle i ważki, chłopcy byli zawiedzeni, że nie znaleźli pająków, więc potem musieli "odbić"to sobie podczas zajęć z malowania na szkle i powstały współczesne witraże z motywem przewodnim pająka. Ale o tym w kolejnej relacji  z zajęć prowadzonych w ramach projektu "Dzieciaki i robaki czyli entomologia na wesoło" realizowanej dzięki dofinansowaniu z Fundacji PZU. Się dzieje :)

KARACZANY W SZKOLE!

Odbyły się kolejne zajęcia w ramach projektu „Dzieciaki i robaki czyli entomologia na wesoło” i tym razem było mocno entomologicznie (nauka o owadach) i wesoło też (zwłaszcza, jak szarańcza rozleciała się po klasie!).

W styczniu wszystkie szkoły uczestniczące w projekcie gościły niezwykłych przybyszy, niektórych trochę jakby z kosmosu. Właścicielem dziwnych stworów był Pan Mariusz Szczygielski – pasjonat i hodowca owadów, który na co dzień pracuje w ogrodzie zoologicznym w Płocku. Do naszych szkół przyjechał jednak ze swoim osobistym zbiorem owadów różnych. Przywiózł ze sobą niezwykłe okazy owadów od szarańczy przez 20 gatunków karaczanów, ptaszniki, straszaki, krocionogi, mrówki, muszki, żuki, żuczki, a nawet skorpiony. Pan Mariusz przygotował ciekawą prezentację multimedialną o gatunkach stawonogów, z której dzieci dowiedziały się o sposobach rozmnażania się owadów. Niby zwykła wiedza z lekcji przyrody, ale ponieważ była zobrazowana żywymi etapami rozwoju (jajka, larwy, poczwarki , pędraki, nimfy, kokony, wylinki), to taka lekcja poglądowa robi prawdziwą różnicę! Wszyscy wszystko spamiętali. Potem przyszedł etap owadów „naj” czyli najstarsze (ważki i skrzypłocza), największe (np. żuk goliat, którego pędrak jest tak wielki jak cała dłoń dorosłej osoby albo ćma Pawica Atlas, którą pan Mariusz sam hodował w domu). Najwięcej nóg ma kto? Dzieci odpowiedziały, że stonoga, no i tu rozczarowanie – otóż stonoga ma tych nóg tylko 14! Są inne owady, u których ilość odnóży zdecydowanie dyskwalifikuje stonogę – np. skolopendry, a w naszych warunkach wije, które mogą mieć od 30 do 300 odnóży. Najwięcej nóg ma krocionóg – ciężki owad, który ma ich 300! Sami mogliśmy sprawdzić jak łaskocze taka ilość odnóży i dzieci chętnie brały afrykańskiego krocionoga olbrzyma do rąk.

Kolejne pytanie do dzieci – jak nazywa się najbardziej jadowity pająk? Wszyscy zgodnie stwierdzili, że czarna wdowa, ale i tu się mylili. Otóż czarna wdowa zabija owady i paraliżuje ssaki i ptaki, u człowieka powoduje zatrucie, silne bóle, jednak bardzo rzadko powoduje śmierć, ponieważ pająk wstrzykuje bardzo małą dawkę jadu. O wiele groźniejszy od niej jest Pająk australijski, którego jad jest w stanie zabić człowieka, a na dodatek jest to pająk nerwowy, którego łatwo wystraszyć i często atakuje. Na szczęście istnieje antidotum na jego ukąszenia. Największą niesławą cieszy się jednak Wałęsak brazylijski, którego jad jest śmiertelny ani też nie ma na niego antidotum. To duży, włochaty pająk, który lubi czaić się wśród bananów i dlatego zbieracze na plantacjach bananowych są mocno narażeni na jego ukąszenia. Nie bardzo się nam to podobało, jednak gdy pan Mariusz zaprezentował nam swoje domowe pupilki czyli ptaszniki najpierw było dużo pisku, ale potem okazało się, że jednak sporo śmiałków chciało popieścić takiego pająka. Odważni!

Dużą część kolekcji stanowiły owady społeczne, w tym aż 20 gatunków karaczanów! Niektóre z nich wielkie i pasiaste jak karaczan z Madagaskaru, inne kolorowe i płaskie np. karaczan ozdobny, potem duże i niezbyt ruchliwe karaczany brazylijskie oraz zielone i beżowe w kształcie łezki karaczany porcelanowe. Istny karaluchowy zawrót głowy!

Na sam koniec prezentacji dzieci dowiedziały się czym się różni skorpion jadowity od swoich pobratymców nieco mniej jadowitych. Czy ktoś z uczestników zajęć może pamięta? Zapraszam do udzielania odpowiedzi na adres mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Zajęcia wiosenne w Mini-rezerwacie dla trzmieli „BOMBUS”

Po ociepleniu wiosennym w rezerwacie zaroiło się od małych wesołych dzieci  biegających po grządkach z grabkami, motykami, konewkami i nasionami. Istny wiosenny zawrót głowy. W zajęciach w rezerwacie tym razem uczestniczyły najmłodsze dzieci z naszych szkół czyli klasy „0” i „ I „.  Po zapoznaniu się z kilkoma gatunkami owadów – pacynek w tym biedronki, osy, szerszenia, gąsienicy i motyla oraz  trzmiela dzieci poszły w pole, aby wysiać pożyteczne rośliny miododajne.

Na uprzednio przygotowanym polu dzieci wyznaczały grządki pod siew, oczyszczały je z resztek chwastów, grabili, spulchniali ziemię aby w końcu posiać nasiona facelii, łubinu, ślęzawy czy onętka . Ileż było zamieszania z tym sianiem – na początek okazało się, że wyznaczenie w miarę prostej grządki jest raczej nie takie łatwe, potem przy pieleniu i grabieniu okazywało się, że niechcący wchodzimy na grządkę sąsiada. Otóż czasami grabienie nie odbywało się wzdłuż grządki, tylko w poprzek, a na dodatek momentami zamiast gładkiej grządki powstawał tor bobslejowy lub trakt do spacerowania. Różne pomysły się pojawiały. Kolejnym problemem były same nasiona – albo wysypały się w jednym miejscu , albo było ich za mało na grządkę, albo za dużo, albo przesypywały się przez rękawiczki ogrodowe, albo przyklejały się do małych spoconych dłoni… W końcu jednak wszystkie nasiona zostały posiane i przyszedł czas na podlewanie, praca z konewką wyszła najsprawniej! Na koniec wesołe uśmiechnięte dzieci stanęły do zdjęć – każdy przy swojej grządce. W sumie w zajęciach uczestniczyło 90 najmłodszych dzieci z naszej gminy i ze szkoły w Gąbinie. Nasiona już wzeszły, liczymy na dobrą pogodę i na obfite kwitnienie, aby nasze owady zapylające maiły dużo pokarmu.

Konstrukcja Hoteli dla owadów

Dzieci ze szkół same skonstruowały i postawiły specjalne hotele dla owadów – miejsce pełne zakamarków, gdzie owady mogą znaleźć schronienie i które posłużą jako baza dydaktyczna dla nauczycieli ze szkół – miejmy nadzieję, że gdy zagnieżdżą się przyszli mieszkańcy będzie co podziwiać. Dodatkowo w pobliżu ogródków pszczelarskich   zostały też rozstawione domki dla trzmieli, które dzieci zrobiły zimą.

Ogródki pszczelarskie w szkołach

W tym roku wiosna zawitała do nas o wiele szybciej niż zwykle, na terenie ogródków pszczelarskich założonych jesienią w 4 szkołach podstawowych uczestniczących w projekcie zakwitły krokusy, narcyzy i tulipany. Drzewa posadzone w Dzień Drzewa (10 października 2013r.) pobrały soki i kwitną pierwsze śliwy i jabłonki dostarczając tym samym pożywienie dla naszych cennych owadów zapylających. Wygląda na to, że drzewka się przyjęły. W kwietniu dzieci posiały różnorodne kwiaty przyjazne owadom zapylającym , w tym: nasturcje, ślazy, słoneczniki, onętki, kocimiętkę czy lawendę.

Podsumowanie projektu „Dzieciaki i robaki czyli entomologia na wesoło”

Rok szkolny 2013/14 za nami i addio nasze owadzie zajęcia. Ale jest co powspominać, jest też ciąg dalszy – kwiaty w ogródkach pszczelarskich w pełni rozkwitły, do hoteli dla owadów powprowadzały się insekty. W Piotrkówku wprowadziły się skorki, w Świniarach jakiś drobny, bliżej nieznany gatunek pszczołowatych (przy okazji przypominam, że w Polsce jest ich koło 500 rodzajów!), a w Słubicach duży pająk (pająki nie są w prawdzie owadami, bo należą do grupy pajęczaków). W szkołach są też wystawione wystawy fotograficzne ze zdjęciami z realizacji projektu, tak więc rzeczywiście możemy poprzypominać sobie , co to się wydarzało w przeciągu zeszłego roku szkolnego. W sumie w projekcie wzięło udział 198 dzieci ze szkół podstawowych w Słubicach, Piotrkówku, Świniarach i Gąbinie. Posadziliśmy razem 168 drzew, z czego 68 na terenie szkół oraz dodatkowe 100 wierzb białych na terenie gminy Słubice z dofinansowania z projektu „Trzmiele na wierzbie” z Funduszu Naturalnej Energii od Gaz System. Wczesną wiosną wysadzone drzewa dostarczą dużo pożywienia naszym pszczołowatym. Działania związane z sadzeniem drzew pszczelarskich zostały zgłoszone do konkursu „Czarodziejskie drzewo” organizowanego prze Klub Gaja . W październiku tego roku z okazji Dnia Drzewa (10 październik) będą wyniki , więc trzymamy kciuki za nasz projekt! Mamy też nadzieję, że dzieci nie zaniedbają ogródków pszczelarskich, są one bowiem porządną wizytówką dla wszystkich szkół świadczącą o tym, że szkoły idą z duchem czasu. Temat ginięcia pszczołowatych jest coraz bardziej medialny , prawie codziennie w radio lub w prasie ukazują się artykuły, powstają audycje radiowe o kolejnych inicjatywach podejmowanych przez leśnictwa, samorządy lokalne, grupy pszczelarzy, organizacje pozarządowe w celu ratowania owadów. Hotele dla owadów takie jak te postawione przez szkoły uczestniczące w projekcie są stawiane w całym kraju w tej chwili.

Serdecznie dziękujemy Fundacji PZU za umożliwienie nam przeprowadzenia tych wszystkich naprawdę ciekawych i rozwijających zajęć. Szkoda, że to już koniec.

Dane kontaktowe

Stowarzyszenie ZIARNO

Grzybów 1/2
09-533 Słubice

tel./fax: 24 277 89 63
tel. kom.: +48 606 805 900
e-mail: ziarnongo@o2.pl

Sfinansowano ze środków Ministra Kultury

i Dziedzictwa Narodowego, programu Erasmus+,       a także duńskiej Fundacji Velux.