W dniach 24-28 lutego grupa pracowników Stowarzyszenia „Ziarno” uczestniczyła w międzynarodowym spotkaniu projektowym dotyczącym edukacji dorosłych. Wyjazd do Eberswalde był elementem realizacji projektu: „Teaching Organic Literacy in Grundtvigian Style” (w skrócie TOL), czyli w swobodnym tłumaczeniu: „Uczyć podstaw ekologii w grundtvigiańskim stylu”, realizowanego w ramach programu Erasmus+.

Dlaczego tak bardzo leży nam na sercu edukacja dorosłych? Należy tu przywołać tezy z artykułu Ewy Przybylskiej „Pytanie o alfabetyzację dorosłych i zaangażowanie uniwersytetów ludowych” umieszczonego w wydanej przez „Ziarno” publikacji, zatytułowanej „Uniwersytety ludowe wobec wyzwań antropocenu. Jak i czego uczyć w XXI wieku”. Zgodnie z tym, co napisała autorka, nieoczekiwanie, w państwach bogatego zachodu, szczycących się nowoczesnymi, demokratycznymi systemami oświaty pojawił się problem, że stosunkowo duża część ludzi posiada bardzo niskie umiejętności w zakresie czytania i pisania. Stan taki określa się mianem analfabetyzmu funkcjonalnego i dotyczy osób, które ukończyły co najmniej szkołę podstawową i – jak stwierdza autorka – zostały one poddane socjalizacji w piśmiennym społeczeństwie i piśmiennej kulturze, a więc mieli kontakt z pismem (w rodzinie, w szkole, w codzienności) i wiedzą, jak ogromne znaczenie odgrywa język pisany. Trudno nam sobie to wyobrazić, ale nabyte w szkole kompetencje nie ćwiczone odpowiednio w dorosłym życiu szybko ulegają zatraceniu, zwłaszcza jeśli chodzi o umiejętność pisania oraz czytania ze zrozumieniem. Truizmem zaś jest stwierdzenie, że wymienione kompetencje są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania jednostki na płaszczyźnie zawodowej, w życiu prywatnym oraz we wszystkich innych obszarach życia społecznego. Z różnych względów to właśnie uniwersytety ludowe są predysponowane do tego, by zmierzyć się z problemem niskich kompetencji językowych i stworzyć propozycje kursów nie tylko oferujących naukę czytania i pisania, ale także nabywania różnych innych potrzebnych w życiu umiejętności.

Spotkanie przedstawicieli uniwersytetów ludowych oraz innych instytucji edukacyjnych z Polski, Bułgarii, Danii, Niemiec i Szwajcarii miało za zadanie wypracować metody edukacji dorosłych oraz pokazać dobre praktyki w tej dziedzinie. Warto zaznaczyć, że szkolenie tym razem odbywało się na terenie Uniwersytetu Zrównoważonego Rozwoju w Eberswalde. Ma to znaczenie o tyle, że wiele prezentacji, wyjazdów studyjnych, zajęć szkoleniowych dotyczyło edukacji dorosłych w kontekście wprowadzania zasad zrównoważonego rozwoju. To ostatnie, użyte przeze mnie wyrażenie, wydaje się być najbardziej nośnym i mającym znaczenie dla przyszłości określeniem ostatnich dziesięcioleci. Zrównoważony rozwój to sposób gospodarowania, w którym zaspokojenie potrzeb obecnego pokolenia nie zmniejszy szans zaspokojenia potrzeb przyszłych pokoleń. 

zebranie

Szkoła wyższa w Eberswalde nazwę Uniwersytet Zrównoważonego Rozwoju przyjęła w 2010 roku. Tradycje placówki sięgają jednak dziewiętnastego wieku, od momentu założenia w tym miejscu w roku 1830 Wyższego Instytutu Leśnictwa. Większość leśniczych na terenie dawnych Prus Wschodnich zdobywała wykształcenie właśnie w tej szkole. Jako wyższa szkoła odrodziła się dopiero po zjednoczeniu Niemiec i przemianach ustrojowych w 1992 r. Wtedy to został utworzony Uniwersytet Nauk Stosowanych, przemianowany ostatecznie na Uniwersytet Zrównoważonego Rozwoju. Gospodarz naszego spotkania, pracownik naukowy uniwersytetu – Martin Nobelmann, starał się zapewnić jak najbardziej interesujący i owocny pod względem edukacyjnym program szkolenia. Podczas pierwszego spotkania w pięknej przestronnej sali seminaryjnej, położonej w starym budynku uniwersytetu, zapoznaliśmy się przede wszystkim z prezentacją treści i metod nauczania realizowanych w Uniwersytecie Zrównoważonego Rozwoju w Eberswalde, między innym w jaki sposób studenci uniwersytetu nabywają wiedzę i praktykę rolniczą pracując metodą projektów, która sprawdza się zwłaszcza przy nauczaniu podstaw ekologii. Metodę tę stosuje się na przykład przy prowadzeniu warsztatów upraw permakulturowych, których przebieg i wyniki przedstawiała nam dwójka studentów uniwersytetu. W programie zajęć znalazła się również prezentacja na temat problemów związanych z zakładaniem gospodarstwa ekologicznego w Niemczech. W ciągu kolejnych dni podczas roboczych spotkań  nasza grupa seminaryjna omawiała obecny stan publikacji i zaawansowania prac odnośnie przygotowywanych kursów i scenariuszy zajęć w projekcie „Uczyć podstaw ekologii w grundtvigiańskim stylu". Korzystając z bliskiego położenia stolicy Niemiec – Berlina, złożyliśmy wizytę w siedzibie stowarzyszenia niemieckich uniwersytetów ludowych, gdzie zapoznaliśmy się z historią i teraźniejszością ruchu uniwersytetów ludowych. Jednak najbardziej owocne w doświadczenia były dla nas krótkie wizyty studyjne w miejscach, które mogą w przyszłości stać się inspiracją dla naszych działań. Drugiego dnia po przyjeździe, we wtorkowe popołudnie zwiedziliśmy Waldsolarheim. Jest to położone na granicy miasta i lasu nowoczesne centrum edukacyjne przeznaczone głównie dla dzieci i młodzieży. „Dom lasu i energii słonecznej”, gdyż tak należałoby tłumaczyć niemiecką nazwę, ukierunkowany został na stworzenie oferty edukacyjnej związanej z poznawaniem lasu i życiodajnej, energetycznej roli Słońca. Zgromadzone w trzech budynkach eksponaty, pomoce naukowe pozwalają przeprowadzić wiele interesujących warsztatów. Grupy przyjeżdżają zazwyczaj na kilka dni, gdyż placówka posiada miejsca noclegowe. Do ośrodka można przyjechać również po to, by zrobić dla swojej klasy urodzinowe party, a interesująca propozycja edukacyjna może być tego zamiaru tylko ciekawym uzupełnieniem. Następnego dnia wzięliśmy udział w wyjeździe studyjnym do Hiram Haus, gospodarstwa opiekuńczego położonego kilkadziesiąt kilometrów od Eberswalde. Gospodarstwo prowadzone jest przez stowarzyszenie, które stara się zapewnić osobom uzależnionym pomoc ambulatoryjną i terapię społeczną poprzez pracę w stolarstwie, rolnictwie ekologicznym i ogrodnictwie. Po farmie oprowadzały nas i udzielały wyjaśnień dwie, wcześniej uzależnione, a aktualnie przebywające na terapii pensjonariuszki ośrodka. Z ich wypowiedzi można było wywnioskować, że praca w gospodarstwie, blisko natury, w spokojnej atmosferze, z dala od wyniszczającej psychicznie metropolii jaką jest Berlin, pozwoliła im się odrodzić i zerwać z nałogami.Tego samego dnia Marin zaplanował nam również wycieczkę w celu zwiedzenia farmy ekologicznej prowadzonej przez Martinę Bressel. Hof Schwalbennest to małe, biodynamiczne rodzinne gospodarstwo (30 hektarów) zarządzane z wyjątkowym zaangażowaniem i holistycznym podejściem. Gospodarstwo oferuje bardzo szeroką gamę produktów (produkty z mleka krowiego i owczego, gęsi, kaczki, świnie, owce, kozy i bydło, ziemniaki, warzywa, soki owocowe, owoce miękkie itp.). Sprzedaje je we własnym sklepie z kawiarnią, korzystając również z ugruntowanej bazy klientów dzięki stronie internetowej. Ponadto farma realizuje projekty rolne, na przykład finansowanie systemu fotowoltaicznego poprzez pożyczki od klientów, spłatę kuponów na produkty. Gospodarstwo ściśle też współpracuje z Uniwersytetem Zrównoważonego Rozwoju w Eberswalde, a studenci mają możliwość odbycia stażu. Właściciele gospodarstwa utrzymują cenne obszary ochrony przyrody i oferują zwiedzanie z wykorzystaniem ścieżek dydaktycznych. Powszechnie twierdzi się, że podróże i wyjazdy kształcą. W naszym przypadku walor edukacyjny posiadały nie tylko planowe zajęcia szkoleniowe, ale także poznawanie wszystkiego, co było dla nas nowe. Na noclegi zatrzymaliśmy się w Chorin, miasteczku którego nazwa jak się okazuje ma słowiańską etymologię. Miejscowość jest słynna z tego, że znajduje się tam 725-letni klasztor cystersów – jeden z najpiękniejszych i najbardziej znaczących architektonicznych zabytków niemieckiej sztuki ceglanej. Wrażenie wywarło na nas również krótkie, ale intensywne zwiedzanie centrum Berlina. Przede wszystkim zobaczenie charakterystycznych miejsc –przepływającej przez środek miasta Sprewy, śladów po Murze Berlińskim, budynku Bundestagu, Bramy Brandenburskiej. Ciekawym pomysłem gospodarza naszej wizyty – Martina było zaproszenie nas do Instytutu Pileckiego znajdującego się nieopodal Bramy Brandenburskiej. Znajduje się tam wystawa przedstawiająca losy rotmistrza Witolda Pileckiego, który jako ochotnik zgłosił się na misję zwiadowczą w obozie zagłady w Oświęcimiu. Polski oficer walczył przeciw niemieckim nazistom, ale życie stracił z rąk stalinowskich komunistów, stając się symbolem walki z oboma totalitaryzmami. Na koniec ciekawostka… Czy wiecie, że Niemcy posiadają jeden z najbardziej na świecie rozwiniętych rynków produktów ekologicznych? Przekona- liśmy się o tym goszcząc w supermarkecie Globus w Eberswalde. Na kilkuset metrach kwadratowych zgromadzono tam najróżniejsze produkty ekologiczne, począwszy od mąki do wypieków chleba, a kończąc na dziesiątkach rodzajów win pochodzących z ekologicznych winnic. W Niemczech w menu wielu restauracji znajdują się potrawy przyrządzone z produktów dostarczonych z gospodarstw ekologicznych, a już na pewno dużą część jadłospisu zajmują potrawy wegetariańskie. Często są one tak pyszne i wykwintne, że wielu znas podczas wyjazdu zaczęło myśleć o zmianie swojej diety na bardziej wegetariańską. 

 

Paweł Uliński 

 

 

 

 

Dane kontaktowe

Stowarzyszenie ZIARNO

Grzybów 1/2
09-533 Słubice

tel./fax: 24 277 89 63
tel. kom.: +48 510 919 843
e-mail: ziarnongo@o2.pl

Sfinansowano ze środków Ministra Kultury

i Dziedzictwa Narodowego, programu Erasmus+, duńskiej Fundacji Velux, a także Narodowego Instytutu Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030.

Akronim. Kolor. JPG        PROO